foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
handel, hotelarstwo, grafika/poligrafia, logistyka, ochrona środowiska, reklama, spedycja, transport kolejowy, e-sport, biznes

W niedzielę (05.11.2006) wieczorem, na zaproszenie posła Parlamentu Europejskiego prof. Jerzego Buzka, wyruszyłyśmy z Angeliką Kurant w podróż do centrum Zjednoczonej Europy- Brukseli. Droga była długa, ale właśnie podczas podróży nawiązałyśmy wiele nowych kontaktów. Poznałyśmy ludzi w różnym wieku i z różnych miejscowości. Nasza grupa składała się przeważnie z młodzieży licealnej, ale było kilku uczniów gimnazjum i studentów. Byli wśród nas laureaci konkursów: plastycznego, literackiego (na temat: "Jesteś posłem Europarlamentu, co zrobisz dla swojego miasta"), wiedzy o Unii Europejskiej. My znalazłyśmy się na niej głównie za dobre wyniki w nauce uzyskane w klasie pierwszej.
Po 17 godzinach jazdy autokarem dotarliśmy wszyscy do hotelu Campanile w Brukseli. Hotel ładny, dobrze wyposażony, jedzenie również smaczne. Niestety telewizji satelitarnej nie było więc z Angeliką poćwiczyłyśmy język francuski (nawet nieźle nam szło). Po zakwaterowaniu w hotelu nasza grupa pojechała do centrum Brukseli. Co prawda wszyscy po podróży byli zmęczeni, ale szkoda nam było każdej chwili, więc z ochotą wsiedliśmy do autokaru. Miasto nas urzekło, piękna architektura, ulice mało zatłoczone przez samochody. A to za sprawą długich tuneli, ciągnących się na kilka kilometrów, przechodzących pod budynkami, mniejszymi drogami i parkami. Nigdzie wcześniej w Polsce nie spotkałam takiej sieci komunikacji miejskiej.
W centrum mieliśmy 2,5godz czasu wolego. Razem z Angeliką, jak to kobiety pozwiedzałyśmy butiki i perfumerie. Troszkę się pogubiłyśmy, ale dzięki uprzejmości napotkanych ludzi bez większych problemów na czas stawiłyśmy się pod autokarem. Co do spotkanych osób to naprawdę są bardzo otwarci, pomocni, uprzejmi i co najważniejsze pogodni, uśmiechają się do siebie wzajemnie. Same też zaraziłyśmy się tym optymizmem. Raz nawet, pytając po angielsku pewnego młodego mężczyznę o drogę uzyskałyśmy odpowiedź w naszym ojczystym języku, ale nie tylko nasi rodacy poznali nasz udawany angielski akcent. Z kim byśmy nie rozmawiały, zaraz brano nas za Rosjanki lub Polki. Chyba musimy poćwiczyć język angielski). Prócz sklepów odwiedziłyśmy między innymi Grand Place, śliczny ratusz, szczególnie wieczorem, gdy jest pięknie oświetlony, Katedrę świętego Michała i Guduli (ciekawostką jest, że nie dobudowano końcówek wieży, aby nie trzeba było płacić podatku do Rzymu za budowę kościoła, hmm ... ale sknery ) oraz Manneken Pis czyli mały posążek, symbol Brukseli nagiego sikającego chłopca. Przewodnik opowiedział nam krótką historię figurki: oryginał został skradziony (nie pamiętam kiedy, ale bardzo dawno temu) a podczas próby odzyskania, złodziej ją strzaskał. Na placu Brukselskim stoi jej replika. Podczas ważnych wizyt głów państwowych w Brukseli, jest zwyczaj, że przedstawiciele przywożą ze sobą ubranie dla chłopczyka i w czasie różnych uroczystości i świąt jest on ubierany. Niestety zdarza się to rzadko i na co dzień figurka stoi naga.
Następnego dnia z rana wyruszyliśmy na wycieczkę do Parlamentu Europejskiego w Brukseli. Na miejscu pani przewodnik opowiadała o Unii Europejskiej i procesach jakie muszą przejść nowo przystępujące do Unii państwa. Po wykładzie poszliśmy zobaczyć salę obrad. Jak dla nas trochę mało było w planie do zwiedzania, więc podczas krótkiej przerwy postanowiłyśmy same pochodzić po Europarlamencie i nieładnie spóźniłyśmy się na spotkanie z panem Jerzym Buzkiem (co zostało nam wybaczone). Pan profesor chętnie odpowiadał na nasze pytania, opowiedział o swojej roli w parlamencie i robił z nami zdjęcia, niestety spotkanie nie trwało długo, czas gonił (oczywiście nie nas). Następnie pojechaliśmy pod Atomium. Model Atomu żelaza (Fe) powiększony o 165 miliardów razy. Była nawet możliwość wjechania do środka modelu (to tylko 4 euro, więc niemal wszyscy skorzystali z okazji). Pomiędzy elektronami poruszaliśmy się windą lub ruchomymi schodami umieszczonymi w długich tunelach. (Niesamowite widoki na niemal całą Brukselę. Polecam). Następnym punktem, o który nasza grupa zahaczyła był Łuk Triumfalny (pech chciał, że wjazd na taras widokowy był nieczynny) i Muzeum Armii. Sadziłyśmy, że będzie to dość mało ciekawe, ale pozory mylą. Razem z Angeliką po raz pierwszy miałyśmy okazję tak dokładnie zobaczyć czołgi i samoloty wojskowe z bliska. Do jednego z samolotów mogłyśmy nawet wejść.
Wieczorem znów pojechaliśmy do centrum Brukseli. Była to ostatnia okazja do zakupu efektownych i jakże smacznych brukselskich czekoladek. Po kolacji w hotelu nasza grupa przeszła intensywną integrację. Do późnych godzin wieczornych graliśmy w bilard i karty. Następnego ranka byliśmy trochę zmęczeni, ale pełni wrażeń. Udało nam się dotrzeć do autokaru, po 30 minutach jazdy dotarliśmy do Lueven- miasteczka studenckiego. W niewielkim mieście skupiono największe uczelnie Belgii. To tak jakby u nas, w Polsce zgromadzić w małym mieście Uniwersytet Śląski, Politechnikę Śląską, Akademię Ekonomiczną, Medyczną i Seminarium Krakowskie. Miasteczko ma niesamowity ratusz, w którym wyrzeźbionych jest około 500 postaci, które przyczyniły się do powstania uczelni. Z tego, co mówił przewodnik, na jednym roku na danym kierunku uczy się mniej więcej 60 studentów (u nas jest to około 1000). Na uczelnie nie jest może tak trudno się dostać jak utrzymać się na niej. Studenci na 3-4 roku mają już zapewnione prace w dobrych firmach.
Po krótkim zwiedzaniu Louven przyszedł czas na powrót do Polski.
Po 4 dniach trzeba było wracać. Przywiozłyśmy mnóstwo wrażeń i wspomnień.

Emilia Darmofał uczennica klasy IIb LO w Czeladzi

DO BRUKSELI

Na zaproszenie Pana Jerzego Buzka europarlamentarzysty do Brukseli pojechały Emilia Darmofał i Angelika Kurant uczennice klasy IIb LO legitymujące się najwyższą średnią ocen.
Tę radosną wiadomość usłyszały podczas spotkania z Panem Buzkiem na temat działalności Parlamentu Europejskiego i możliwością pozyskiwania środków europejskich.

Partnerzy

wsb dg logo

 

humanitas sos logo

 

wst kato logo

 

wsl poz logo

 

wsl poz logo

Copyright © 2018 Zespół Szkół Ogólnokształcących i Technicznych w Czeladzi Rights Reserved.